• Opis
    • Wycieczki
    • Więcej

      Południowa Albania

      Informacje ogólne

      Albania Południowa graniczy od południa i wschodu z Grecją, jest mocno zalesiona i obejmuje rezerwaty przyrody. Na północy rozciąga się Albania Centralna, z kolei zachodnią granicę wyznacza Wybrzeże Jońskie. Przyjmuje się, że jest to obszar dwóch głównych dolin rzecznych tej części kraju: rzeki Osum wraz z górskim otoczeniem i Vjose z dopływem Drino. Rzeki wypływają z gór Epiru na pograniczu albańsko-greckim i kierują się bezpośrednio do Adriatyku. Głównymi atrakcjami regionu są zabytkowe miasta z dobrze zachowanymi zespołami staroalbańskiej zabudowy, niemniej pojawiają się tam najczęściej turyści pragnący obcować z dzikim krajobrazem majestatycznych gór, skalnych kanionów i dolin z meandrującymi rzekami. Oprócz Albańczyków odznaczających się wysoko rozwiniętą kulturą ludową, w miasteczkach i wioskach mieszkają potomkowie Greków i Macedończyków.

      Historię poszczególnych regionów turystycznych najlepiej jest postrzegać przez pryzmat historii całego kraju, która wiąże się jeszcze z czasami starożytnymi, kiedy mieszkały tam plemiona iliryjskie spokrewnione z innymi mieszkańcami Bałkanów. Po przyłączeniu w II w. p.n.e. tych terenów do Rzymu zaczęła się stopniowa romanizacja, natomiast w VI i VII stuleciu pojawiły się pierwsze plemiona słowiańskie, po których pozostały niektóre nazwy miast. Za datę powstania pierwszego księstwa albańskiego uważa się XII wiek i okres rządów księcia Progona, niemniej nowopowstałe terytorium szybko podbili Serbowie oraz w XV w. Turcy osmańscy. Do mitologii Albańczyków weszła walka z najeźdźcami narodowego bohatera Skanderbega, aczkolwiek kraj dużo stracił podczas tureckiej dominacji. Dążenia niepodległościowe nasiliły się dopiero w poł. XIX wieku, kiedy powstała tzw. Liga Prizreńska oraz podczas antytureckich powstań w 1912 r. Okres I i II wojny światowej nie przyniósł Albanii niczego dobrego, podobnie jak powojenny czas ogarnięty konfliktami z sąsiednią Jugosławią i siermiężny okres komunizmu. Kontakty z pozostałymi sąsiadami również oziębły na skutek dominacji rosyjskiej na Bałkanach, a w kraju zapanował marazm w trakcie twardych rządów Envera Hodży, kiedy Albania stała się państwem ateistycznym i pozamykano wszystkie kościoły i meczety. Obecnie Albania jest krajem z europejskimi aspiracjami, choć perspektywa idealnej równowagi może wydawać się odległą.

      .

      Jednym z największych miast w regionie jest Korcza, spory ośrodek administracyjny położony w śródgórskiej kotlinie u podnóża masywu górskiego Morave. Okolice miasta były zamieszkiwane już w czasach prehistorycznych, aczkolwiek główna osada powstała dopiero około XV wieku, podczas panowania tureckiego. Mieszkańcy miasta są niezwykle dumni, gdyż właśnie tam zawiązał się główny ośrodek niepodległościowy w czasach albańskiego odrodzenia kulturalnego, które wytworzyło poczucie jedności narodowej. Muzeum Archeologiczne w Korczy posiada dobrze wyeksponowaną kolekcję pokazującą znalezione artefakty najlepiej obrazujące regionalne kultury, natomiast w Narodowym Muzeum Sztuki Średniowiecznej można podziwiać unikalne ikony pochodzące z okolicznych kościołów i nie tylko. Muzeum zgromadziło największą w Albanii kolekcję dzieł sztuki sakralnej, więc jeżeli ktoś interesuje się tym tematem, koniecznie powinien tam zajrzeć. Turystyczną ciekawostką, jak na Albanię, może okazać się zaskakujące Muzeum Sztuki Azjatyckiej Bratko z kolekcjami sztuki orientalnej, indyjskiej i afrykańskiej. Nie sposób pominąć ścisłego centrum, w którym część odrestaurowanej starówki zajmują bary i restauracje będące dogodnym miejscem na odpoczynek. Warto stamtąd podążyć do osmańskiej dzielnicy handlowej z kilkoma ciekawymi bazarami lub też zwiedzić meczet Mirahori (XV w.), zaliczający się do najstarszych tego typu budowli w Albanii. Na przedmieściach Korczy można znaleźć jeszcze jedną perełkę architektury sakralnej, jaką jest cerkiew Matki Bożej z XIII w., która chociaż nie jest w najlepszym stanie, reprezentuje architekturę bizantyjską. Przy okazji zwiedzania miasta warto zwrócić uwagę na miejscowe restauracje serwujące niezliczoną ilość gatunków albańskiego „byrka”. Z najlepszej bazy noclegowej w okolicy najczęściej korzystają turyści wybierający się na górskie szlaki.

      Kuchnia i obyczaje

      Kuchnia

      Tradycje wyśmienitej kuchni albańskiej związane są z Bałkanami i też bałkańsko-śródziemnomorskie składniki kuszą turystów przybyłych z innych zakątków Europy. Chociaż trudno doszukiwać się tam dań ekskluzywnych, ująć może prostota łącząca najczęściej takie składniki jak oliwa z oliwek, pomidory czy ziele angielskie. Znakomita jest tamtejsza baranina oraz wyśmienite ryby z albańskich rzek, mórz i jezior. Głównym posiłkiem jest przeważnie obiad, któremu towarzyszą warzywne surówki z produktów uprawianych ekologicznie. Szczególnie lata obfitują w bakłażany, cukinie, zieloną fasolkę i okrę, natomiast w zimie na stołach królują ziemniaki, kapusta i marchew.

      Dla Albańczyków jedzenie jest prawdziwą ucztą głównie podczas weekendów i świąt państwowych, kiedy przy stołach zbierają się całe rodziny, racząc się wykwintnymi daniami i winem z beczki. Ważnym zajęciem mieszkańców Albanii jest hodowla owiec, dlatego w kuchni często jest wykorzystywana baranina, z której powstaje podawany pod najróżniejszymi postaciami gyros. Z dań mięsnych koniecznie trzeba spróbować: qofte – smażone, okrągłe kotleciki niekiedy zapiekane z serem feta, qebap – inny rodzaj smażonych kotlecików, byrek – danie podobne do macedońskiego burka, które przyrządza się z cienkich warstw ciasta nadziewanego serem, mięsem lub warzywami, gjyvec – potrawa z ryżu z papryką, warzywami i mięsem. Popularna jest także znana w innych krajach musaka, czyli rodzaj zapiekanki z mięsa, najczęściej podawanej z ziemniakami, warzywami i jajkami. Za luksusowe danie z kolei uchodzi fileta qengji – filet jagnięcy marynowany w oliwie z oliwek, oregano, tymianku, occie, czosnku, miodzie i soku z cytryny, po czym zapiekany z mozzarellą. Szybkim daniem obiadowym może okazać się suflak – porcja drobno pokrojonego mięsa wieprzowego lub drobiowego z frytkami i bogatym zestawem sałatek.

      Warto poszukać restauracji, które urządzone są w stylowych starobałkańskich domach. W takich wnętrzach najlepiej smakuje befsztyk z łopatki lub polędwicy o nazwie biftek lub też pieczona łopatka podawana z sosem – rosto. Tak sytym daniom często towarzyszą zupy, z których smakowicie prezentuje się gęsta zawiesina z kawałkami mięsa o tradycyjnej nazwie corba oraz wodnisty rodzaj gulaszu z mięsem jahni me mish. Turyści o mniej wrażliwych żołądkach powinni natomiast wypatrzyć w karcie dań owcze serce, wątrobę czy nerki lub kukurec – danie podobne do kaszanki, przygotowane z podrobów we flaczku oraz zupę przygotowaną na owczych łbach – pace koke. Z innych potraw mięsnych należy wymienić fergese – danie z mięsa, zielonej papryki, cebuli i jajka, shish qebap – marynowane i grillowane kawałki jagnięciny, baraniny lub wołowiny czy qebap ne leter – podobne danie z serem feta. Warto pamiętać, że kebab w centralnej części Albanii zwany jest sufllaqe, natomiast w południowej po prostu pita.

      .

      W okolicy jezior i rzek można trafić do restauracji serwującej karpie, węgorze i pstrągi, natomiast nadmorskie tawerny zawsze oferują świeże ryby morskie i krewetki odławiane przez albańskich rybaków. W okolicy Butrint hoduje się najsmaczniejsze mule, a niektóre restauracje serwują jadalną odmianę żab.

      Desery jada się rzadko, ale w niektórych restauracjach można zamówić tradycyjną, bałkańską baklavę, czyli słodkie ciastko sporządzone z ciasta francuskiego, orzechów lub migdałów zapieczonych z gęstym syropem, ale także inne ciastka wyrabiane na podobnych zasadach: chalva revani, kadaif czy hasude. Warto również wydać trochę drobnych na spróbowanie puddingu ryżowego z mleka owczego – oriz me tamel, z dodatkiem rodzynek, cukru i kilku innych słodkości.

      Często można spotkać Albańczyków dyskutujących o poważnych sprawach przy filiżance mocnej kawy podawanej najczęściej ze szklanką wody, aczkolwiek nieodłącznym elementem bałkańskiego życia jest tradycyjna, piekielnie mocna rakija sączona przez dłuższą chwilę z kieliszka (w Albanii rakiję wytwarza się najczęściej z soku winogronowego, morwy, śliwek, orzechów i jeżyn). Z innych alkoholi na uwagę zasługują znakomite wina, które najczęściej pochodzą z okolic Korczy i Beratu, niemniej sporo winnic położonych jest także niedaleko Tirany oraz pomiędzy Lezhą a Szkodrą. Zachwycić się można przykładowo butelką albańskich odmian winogron takich jak: Zi, Puls czy Sheshi. Z czasów komunistycznych zachował się wyśmienity koniak Skenderbeu zakupywany często jako pamiątka z wyprawy do Albanii, natomiast wśród piw prym wiodą Birra Tirana, Birra Korcza i Birra Norga. Popularnym aperitifem z charakterystycznym smakiem, do którego trzeba się przyzwyczaić jest ziołowa nalewka fernet. Warto zatem zainteresować się albańską kuchnią, gdyż może okazać się kwintesencją wyprawy na Bałkany.

      Wycieczki fakultatywne

      Aktywność

      Z powodu górskiego charakteru regionu najczęściej pojawiają się tam miłośnicy gór, którzy na długich i niekiedy męczących wycieczkach mogą poznawać tajniki dzikiej przyrody. Najlepszym miejscem do uprawiania trekkingu i kolarstwa górskiego są góry Gramoz i Bureto.

      Wycieczki fakultatywne

      Libohova – niewielkie miasteczko położone w górach Bureto uchodzi za bazę wypadową do pieszych wędrówek. Można tam znaleźć skromną bazę noclegową, pozostałości fortecy oraz przepiękny widok na doliną Drinu. Okolicznym zabytkiem godnym uwagi jest kościół Najświętszej Marii Panny zbudowany z czerwonej cegły z początkami sięgającymi VI w.

      Permet – wyjątkowo piękne położenie sprawia, że do niewielkiego miasteczka warto zaglądnąć chociaż z krótką wizytą, by zobaczyć Skałę Miejską – olbrzymi głaz z pięknym widokiem na pobliskie góry i cenny zabytek, jakim jest cerkiew św. Mikołaja. Świątynia pochodzi z XIV-XV wieku i charakteryzuje się bizantyjską architekturą. Za miastem z kolei znajduje się jeszcze jedna świątynia, cerkiew Matki Bożej z doskonale zachowanymi freskami.

      Tepelena – miasteczko położone w żyznej, śródgórskiej kotlinie było rodzinnym miastem i siedzibą Alego Paszy – możnowładcy osmańskiego i niezależnego władcy Epiru. Z powodu strategicznego położenia na zachodnim brzegu rzeki Vjose, już w wieku V p.n.e. pojawili się tam Ilirowie strzegący szlaków prowadzących do Grecji. W pobliskim wąwozie rozegrała się ważna bitwa między rzymskimi legionami a Macedończykami, w V stuleciu okolica podlegała już pod Bizancjum, z kolei pierwszą twierdzę zbudowano za rządów królestwa Epiru w IX w. Proces islamizacji regionu rozpoczął się wraz z panowaniem Turków i związany jest właśnie z postacią Paszy, którego pomnik można podziwiać na jednym ze skwerów. W kilka minut można dojść z centrum do twierdzy z kamiennymi murami obejmującymi obszar kilku hektarów. Warto zajść na zamkową więżę, z której dobrze widać most na Vjosie, a kawa wypita w przytulnej restauracji smakuje wyjątkowo.

      Voskopoje – malowniczo położona osada turystyczna ze względu na unikalny krajobraz górski i cenne zabytki jest dobrym celem krótkiej wyprawy. Ośrodek handlowy w tym miejscu najprężniej rozwinął się w okresie tureckiej dominacji, a w XVIII w. było to jedno z największych miast na Bałkanach, tracąc jednak prestiż na rzecz rozkwitającej Korczy. Do spacerów zachęca wyjątkowo świeże powietrze, przyjemny klimat i pamiątki historyczne w postaci najlepiej zachowanej cerkwi św. Mikołaja z XVIII w. z malowniczymi arkadami, cerkwi św. Eliasza i położonego na zboczu wzgórza monastyru św. Jana Chrzciciela. W okresie zimowym Voskopoje pełni funkcje jednego z nielicznych w Albanii ośrodków narciarskich.

      Gjirokastra – malowniczo położone miasto-muzeum z pewnością jest interesującą opcją spędzenia popołudnia na krótkiej wycieczce w głąb dzikich gór. Albańczycy określają Gjirokastrę mianem „miasta srebrnych dachów” i nie ma w tym nic dziwnego, gdyż kamienne domy starówki kryte są szarosrebrzystymi łupkami i najlepiej są widoczne z miejscowej twierdzy. Dla malkontentów niech zachętą do zwiedzania miasta będzie fakt, iż wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO za sprawą niezwykłego położenia i bogatej historii pozostawiającej ślad w zabytkach. Pierwsze pisane informacje dotyczące miasta pochodzą z I w. p.n.e. i związane są z rozwojem pierwotnej osady wokół wysokiego wzgórza, a później twierdzy broniącej ważnych szlaków handlowych. Rozwój osady przypada na złoty wiek XIII, niemniej Gjirokastra po zdobyciu przez Turków w XV stuleciu zaczęła chylić się ku upadkowi. Ponowny rozkwit natomiast zapewniło odradzające się z latami rzemiosło, handel jedwabiem, serem, skórami i tkaninami. Swoją nazwę miasto zawdzięcza greckiej nazwie Argyrokastron, która za czasów bizantyjskich odnosiła się do „Srebrnej Twierdzy”, będącej największą atrakcją tej części Albanii. Obecny kształt warownia uzyskała dzięki przebudowie dokonanej przez Ali Paszę po tym, jak opanował miasto w 1812 r. Z zamku rozciąga się fantastyczny widok na okoliczne góry i całe miasto, chociaż już sam spacer między murami dostarcza wielu wrażeń. Jedną z części stanowią obszerne i mroczne podziemia, z których przed laty korzystali hitlerowcy i komuniści, natomiast w drugiej części można odbyć ciekawą wędrówkę między ruinami i tajemnymi przejściami. Niedaleko wieży zegarowej na zamku znajduje się konstrukcja przypominająca amfiteatr, a także restauracyjne stoliki, przy których można odsapnąć w przypadku zmęczenia i napić się bałkańskiej kawy. Historia zamku jest dosyć ponura, gdyż poszczególni zarządy urządzali w podziemiach więzienie, o którym nieco więcej można dowiedzieć się w muzeum. Po zobaczeniu twierdzy na turystów czeka jeszcze przepiękna, ale nieco zniszczona starówka z ciasną zabudową złożoną z kamiennych domów reprezentujących architekturę starobałkańską. Turyści zatrzymują się w mieście przeważnie na dłużej, więc znajduje się tam doskonała jak na albańskie warunki, baza noclegowa.

      Niebieskie Oko – niedaleko Gjirokastry znajduje się malowniczy zakątek stworzony przez dosyć tajemnicze, podwodne źródło pieniące się w głębokiej sadzawce. Okolica pełna dębów, kwiatów i niewielkich jeziorek jest doskonałym terenem spacerowym.

      Góry Gramoz – górskie pasmo wznoszące się między Albanią a Grecją odwiedzane jest najczęściej przez miłośników dosyć ekstremalnych wędrówek i kolarstwa górskiego. Znajduje się tam kilka wymagających szlaków rowerowych, a także wioski poniekąd przypominające swoim położeniem charakter alpejskich miejscowości. W kilku z nich można znaleźć hotele, z których najlepiej wybrać się na zdobywanie najwyższego szczytu, jakim jest Cukapecit (2523 m n.p.m.). W poszukiwaniu miejsc noclegowych i zabytków turyści najczęściej odwiedzają Barmash, Borove, Dardhe, Germenji i Kamenice. Niestety infrastruktura w górach nie jest dobrze rozwinięta, więc trzeba liczyć się z brakiem schronisk i dobrze oznaczonych szlaków.

      Elbasan – w środkowej części doliny rzeki Shkumbinu położone jest trzecie co do wielkości miasto Albanii, które chociaż ma typowo przemysłowy charakter, jest ważnym ośrodkiem historycznym i może zainteresować kilkoma miejscami. Pierwsze ślady osadnictwa w tym miejscu wskazują na czasy plemienia Ilirów oraz Rzymian, którzy wznieśli ośrodek o nazwie Scampa będący największym skupiskiem rzymskich wojsk po tej stronie Adriatyku. W V w. n.e. utworzono tam biskupstwo oblegane w kolejnych wiekach przez różnych najeźdźców. Miejscową twierdzę w XV w. rozbudowali Turcy i na 400 lat miasto stało się centrum tureckiej cywilizacji, aczkolwiek w XIX stuleciu zapisało się w historii jako ważny ośrodek albańskiego odrodzenia narodowego. Czasy komunizmu rozwinęły przemysł, który postawił miasto na nogi i poprawił gospodarkę kraju. Dla turystów najważniejsza jest starówka i mury miejskie, w obrębie których leżą: XV-wieczny Meczet Królewski oraz prawosławna cerkiew Matki Bożej z cennymi ikonami. Wystarczy tylko przejść przez Bramę Targową, obok której stoi fontanna, by dotrzeć do najważniejszych miejsc. Wzdłuż murów miejskich i pozostałości starej twierdzy poprowadzona jest zadbana promenada z rzędem stylowych latarni, które wieczorami oświetlają turecką wieżę zegarową. Plątaniną ciasnych uliczek można dotrzeć do malowniczych zaułków rozrzuconych wśród starobałkańskiej zabudowy i do kilku stylowych, osmańskich domów. Na obiad warto zatrzymać się w centralnym punkcie miasta, jakim jest plac z pomnikiem lokalnego artysty Usta Isufa Myzyri. Godne uwagi jest także Muzeum Etnograficzne prezentujące ludowe kolekcje oraz gorące źródła w pobliskim Llixhacie.

      Berat – ze względu na bardzo dobrze zachowaną zabudowę z czasów Imperium Osmańskiego, starówka miasta została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, dzięki czemu zawsze jest skutecznym magnesem przyciągającym turystów. Berat jest jednym z najstarszych i najpiękniejszych miast Albanii, zwanym także „miastem tysiąca okien”, za sprawą ciasnej zabudowy i wielkich okien układających się w piękną mozaikę najlepiej  widoczną ze wzniesień Tomorr. Legendy głoszą, że to właśnie olbrzym o imieniu Tomorr walczył przed wiekami z innym olbrzymem o wdzięki pewnej kobiety i poległ w walce, a piękna niewiasta utonęła we własnych łzach, z których powstała rzeka Osum płynąca przez miasto. Dzieje autentycznego miasta sięgają jednak głębokiej starożytności, gdy w VI w. p.n.e. osiedlili się tam Ilirowie i wieku II przed narodzinami Chrystusa, kiedy Rzymianie rozbudowali osadę Antypatrea. Strategiczne miasto podbijały różne ludy, między innymi Bułgarzy i Serbowie, a także Turcy, pod których panowaniem Berat pozostał aż do odzyskania niepodległości przez Albanię w roku 1912. Obecnie turystyczne oczy cieszą malowniczo położone domki, wyszukana architektura z epoki osmańskiej oraz stara bizantyjska twierdza spoglądająca na miasto z wysoka. Zabudowa składa się z kilku dzielnic położonych na różnych wysokościach, zwieńczonych właśnie twierdzą z fragmentami historycznych budynków pochodzących z różnych okresów. Do samego zamku prowadzą wąskie, brukowane uliczki, a jej obszar ma kształt wydłużonego trójkąta i zajmuje szczytową partię wzniesienia. Warto tam trochę pomyszkować oraz zwiedzić najciemniejsze zakamarki i pozostałości dwóch meczetów. Wewnątrz całej twierdzy znajduje się stara dzielnica i strefa muzealna – Mangalem, pełna zabytkowych domków, „tysiąca okien” błyszczących w słońcu i sklepików z pamiątkami. Wśród najistotniejszych zabytków należy wymienić także miniaturową cerkiew św. Teodora z XVI w., bizantyjską cerkiew św. Trójcy ze średniowiecznymi freskami, prawosławną cerkiew św. Marii Blacherny, a także sułtański meczet zwany „królewskim”, wybudowany w XV stuleciu. Wszystkich świątyń rozsianych po starówce nie sposób zliczyć, aczkolwiek jeżeli ktoś niekoniecznie jest miłośnikiem architektury sakralnej może złapać oddech na zabytkowym, kamiennym moście na rzece Osum czy przespacerować się po chłodnych salach Muzeum Etnograficznego lub Muzeum Historycznego. W zaułkach starego Beratu można spędzić mnóstwo czasu, nie zapominając o wizycie w tradycyjnej, albańskiej restauracji.

      Pogradec – średniej wielkości miasto we wschodniej Albanii jest prężnie rozwijającym się ośrodkiem turystycznym za sprawą Jeziora Ochrydzkiego – dużego akwenu podzielonego na dwie części granicą albańsko-macedońską. Jezioro zasilane podziemnymi strumieniami tworzy w niektórych miejscach interesujące stawy i wiry wodne oraz obfituje w unikalne gatunki ryb. Można tam znaleźć kilka ciekawych kąpielisk, a także hotele, restauracje i ośrodki wypoczynkowe. Przy niewielkim bulwarze Rreshit Collaku znajdują się ławeczki, z których można podziwiać jezioro oraz tawerny serwujące świeżo złowione ryby „koran”. Plaże są tam zadbane, żwirowe i piaszczyste, a najwięcej miejsc noclegowych i barów można znaleźć wzdłuż ulicy Deshmoret e Pojskes.

      Durres – drugie co do wielkości miasto Albanii, portem i kurortem wypoczynkowym. Jako pierwsi pojawili się tam koloniści z Grecji, którzy ustąpili później miejsca Ilirom, Rzymianom, Bizantyjczykom, a także barbarzyńcom najeżdżającym te ziemie w V w. n.e. Pod panowaniem tureckim nastąpiły zmiany gospodarcze, które znacznie wpłynęły na rozwój wielkiego portu. Większość Albańczyków i turystów przyjeżdża do Durres ze względu na plaże za złocistym piaskiem i ciepłą wodę nadającą się do uprawiania wszelkich sportów wodnych. Z racji tego, że miasto było pod wpływem wielu kultur, budowano tam liczne świątynie, a ślady historycznych pozostałości można obecnie podziwiać w doskonale zaopatrzonym Muzeum Archeologicznym, prezentującym artefakty z okresu greckiego, hellenistycznego i rzymskiego. Za muzeum znajdują się wczesnośredniowieczne mury miejskie prowadzące do największego na Bałkanach amfiteatru pochodzącego z II w. n.e., mogącego przed wiekami pomieścić aż 15 tys. widzów. Spacerując podziemnymi korytarzami budowli kontrastującej z zabudową miejską można wyobrazić sobie, jak przed wiekami wielka arena i rozgorączkowana publiczność oczekiwała na walki gladiatorów. Warto przespacerować się po głównym palcu Durres, ozdobionym ratuszem i teatrem, by dotrzeć później do bizantyjskiego forum, na którym ciągle można wypatrzyć kilka kolumn korynckich oraz do pozostałości rzymskich łaźni z II w. n.e. Zaraz po zajęciu miasta Turcy zbudowali meczet Fatihy, który znajduje się na trasie spacerowej prowadzącej do portu i nadmorskiej promenady. Nad nabrzeżem góruje interesujący zabytek, jakim jest wenecka wieża przypominająca Białą Wieżę z greckich Salonik. Warto wdrapać się na nadmorskie wzgórze w pobliże latarni morskiej, by objąć wzrokiem panoramę całej zatoki, przy której rozłożył się port i nabrzeże z wieloma hotelami. Miejsc noclegowych tam nie brakuje, a kurort uchodzi za najlepszą bazę noclegową Albanii z dzieciątkami hoteli o różnym standardzie, pensjonatów i apartamentów. Na bulwarze wysadzanym palmami wieczorami bywa tłoczno, a turyści imprezujący w nocnych lokalach mają na następny dzień przyjemność odpoczywać i uprawiać sporty wodne na długiej, piaszczystej i dobrze zagospodarowanej plaży. Durres jest generalnie turystycznym liderem Albanii, który być może ustępuje kurortom z przeciwległego, włoskiego wybrzeża czy chorwackim perłom Adriatyku, ale zachęca do odwiedzin bałkańską atmosferą i pobliskimi atrakcjami turystycznymi.

      Zvernec – stara osada rybacka jest doskonałym miejscem wypadowym z Vlory, gdyż potrafi zauroczyć nie tylko wspaniałym położeniem, ale również bogatą historią i zabytkiem, jakim jest prawosławny monastyr Zvernec wybudowany na pobliskiej wysepce połączonej z lądem drewnianą kładką. Świątynia powstała w XIII wieku i dzięki położeniu na trudnodostępnej wyspie przetrwała wojenne zawieruchy w idealnym stanie. Ważnym elementem całego kompleksu zabudowań jest niewielka cerkiew Matki Bożej z częściowo zachowanymi freskami, zbudowana w stylu bizantyjskim. Urocza okolica może także posłużyć jako tło do zdjęć przyrodniczych, a pobliskie ścieżki jako trasy dla bardziej i mniej zaawansowanych rowerzystów.

      Laguna Karavasta – obszar mokradeł o międzynarodowym znaczeniu ekologicznym może być ciekawą opcją na spędzenie popołudnia. Atrakcyjny pod względem przyrodniczym rezerwat położony jest za ujściem do morza rzeki Shkumbin i przyciąga miłośników bujnej roślinności, egzotycznego ptactwa i piaszczystych lagun wtapiających się w lazurowe morze. Wśród mokradeł i terenów nadających się na spacery można przypatrywać się unikalnym gatunkom ptaków. Na lagunie znajduje się wiele półwyspów, płaskich wysepek i dzikich plaż skrywających się na łonie dzikiej przyrody. Jeżeli ktoś będzie miał szczęście, wypatrzy wznoszącego się do lotu pelikana kędzierzawego czy kormorana czarnego.

      .

      Park Archeologiczny Orikum – w pobliżu miejscowości Orikum znajdują się pozostałości starożytnego miasta założonego w VI w. p.n.e. przez kolonistów z greckiej wyspy Eubea. Strategiczne położenie miejsca docenili później Rzymianie, którzy wykorzystywali port w walce przeciwko plemionom iliryjskim i Macedończykom, a także Żydzi sefardyjscy wypędzeni z Hiszpanii oraz Turcy osmańscy zmieniający nazwę osady na Pashaliman. Wśród malowniczych lagun można między innymi natknąć się na dobrze zachowany amfiteatr z I w. p.n.e., rzymskie nabrzeże portowe oraz schody prowadzące do pozostałości antycznych świątyń. Spacer po parku może nie tylko doskonale wypełnić popołudnie, ale także pokazać, jak na przestrzeni wieków kształtowała się historia Albanii.

      Półwysep Karaburun – niezamieszkały, objęty ochroną rezerwatową fragment lądu, wzdłuż którego ciągną się dwa pasma górskie, jest ciekawym celem jednodniowej wycieczki. Oprócz nienaruszonej przez człowieka przyrody można znaleźć tam kamieniste plaże oraz fascynujące i tajemnicze jaskinie wabiące odkrywców od strony nabrzeża – zapewne tam przez laty swoje skarby ukrywał pirat Hadża Aliu z pobliskiego Ulcinj. W wielu miejscach można natrafić na rysunki skalne, z których najstarsze pochodzą z IV w. p.n.e. Na półwysep najlepiej dostać się łodziami wycieczkowymi wypływającymi z Vlory lub wynajętą motorówką z Orikum.

      Kruja – malownicza sceneria góry Kruja zapewnia miastu turystyczne powodzenie. Chociaż pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z XI w., wiadomo, że wcześniej mieszkali tam Ilirowie i Bizantyjczycy, którzy na skalistym wzgórzu wznosili pierwsze warownie. W XV w. wybuchło tam jedno z największych powstań antytureckich, niemniej osmańska dominacja pozostawiła po sobie wpływy islamu, o których między innymi opowiada miejscowe Muzeum Historyczne. O czasach wysokiej rangi politycznej świadczy imponujący zamek Skanderbega będący dla Albańczyków prawdziwą świętością. W tym miejscu albański przywódca walczył z przeważającymi siłami tureckimi i odniósł zwycięstwo, chociaż cały region uległ później naporowi Turków. Spacer po cytadeli może okazać się ciekawym doświadczeniem, chociażby ze względu na historyczną atmosferą i ujmujące widoki na okolicę. Wzrok zatrzymuje się na charakterystycznych, czerwonych dachach uliczek bazarowych pełnych różności, w których warto przepaść na jakiś czas, zaraz po zwiedzeniu twierdzy. Ze wzgórza widać również minaret i meczet zgromadzenia bektaszytów. Spacer brukowanymi uliczkami powinien być zakończony mocną kawą wypitą w tradycyjnej, albańskiej kawiarni.

      Apollonia – jeden z ważniejszych w Albanii kompleksów historyczno-archeologicznych, pochodzący głównie z czasów greckich i rzymskich. Apollonia, założona w VI w. p.n.e., bardzo szybko stała się jednym z najistotniejszych, albańskich miast, o które walczyli Ilirowie, Macedończycy i Rzymianie. Wybudowano tam ważny port handlowy, który jednak stracił na znaczeniu po przesunięciu się koryta rzeki Vjos. Wykopaliska odsłoniły między innymi eleganckie kolumny, fundamenty rozmaitych budynków, amfiteatr i liczne posągi ujmujące kunsztem wykonania. Wśród ruin można spędzić przyjemne popołudnie, tym bardziej że na turystyczne potrzeby wzniesiono w pobliżu kilka restauracji. W sąsiedztwie wykopalisk znajduje się również godny odwiedzenia XVIII-wieczny klasztor zdobiony wybitnymi malowidłami i ikonami.

      Byllis – potężny ośrodek archeologiczny rozkładający się na wzgórzach przy rzece Vjosa. Prowadzone odkrywki dowiodły, że najstarsze mury stały w tym miejscu już w IV w. p.n.e., a do obecnych czasów zachowały się pozostałości iliryjskich domów, rzymskich budynków, teatru i bizantyjskiej bazyliki z mozaikami. Po zwiedzaniu na pyszną kawę zaprasza przytulna kawiarenka z pamiątkami.

      Przełęcz Llogara– miejsce atrakcyjne pod względem turystycznym za sprawą szerokiej doliny rzeki Dukat, oddzielonej od morza dwoma pasmami gór. Wprawne turystycznie oko dostrzeże tam stożek szczytu Athanaz osiągający wysokość 1496 m n.p.m., nagie szczyty gór Cika i wysokie klify opadające stromo ku morzu. Cały teren ma status parku narodowego, niemniej można tam spotkać zajazdy turystyczne i domki kempingowe. Zapierające dech w piersiach panoramy można podziwiać z wielu zakątków, aczkolwiek najpiękniejszy widok rozpościera się z najwyższego szczytu górującego nad całą przełęczą (Ourres – 2013 m n.p.m.). Widać stamtąd stoki gór sięgające plaż Morza Jońskiego, serpentyny pobliskich dróg i pomarszczone morze rozbijające się o skalne nabrzeże. Przy dobrej widoczności sokoli wzrok dostrzeże także wyłaniające się z błękitnej toni wyspy greckie, z największą i słynną Korfu. W trakcie wędrówki można również natrafić na prehistoryczne inskrypcje, po których obejrzeniu warto posilić się solidnym kawałkiem jagnięciny z rusztu.

      Rezerwat Przyrody Kune Vain – po obu stronach rzeki Drin, nieopodal Lezhe, rozciągają się dwie dzikie laguny i dziewiczy las zachęcający do spacerów i obserwacji dzikich zwierząt, w tym unikalnych ptaków takich jak kormorany czy czaple. W pobliżu rezerwatu można znaleźć miejsca noclegowe, sezonowe restauracje oraz mnóstwo ciekawostek nie tylko przyrodniczych, ale również historycznych chociażby w postaci okazałych schronów będących reliktem minionych wojen.

      Saranda – kurort z ciepłym klimatem, piaszczystymi plażami i rozwijającą się infrastrukturą turystyczną. Najatrakcyjniejsze miasto tej części kraju położone jest nad uroczą zatoką o kształcie podkowy z przepięknym portem, z którego można wyruszyć na zwiedzanie greckiej wyspy Korfu. Główną atrakcją jest oczywiście morze, niemniej w wolnym czasie można zająć się zwiedzaniem miasta. Saranda jest spadkobiercą starożytnej osady Onchesmos założonej przez plemiona iliryjskie i zamieszkiwanej przez Greków, a w późniejszych okresach przez Turków. Port był świadkiem wielu wydarzeń historycznych, między innymi stamtąd w czasie II wojny światowej wypływały włoskie okręty inwazyjne. W sezonie letnim miasto bywa zatłoczone, niemniej przyjemnie prezentuje się nadmorski deptak ocieniony palmami, zachęcający do wieczornych spacerów i wypicia drinka w którejś z tawern. Do dziś zachowała się część murów obronnych, natomiast w centrum zostały odkryte pozostałości wczesnośredniowiecznej świątyni. Mozaiki pochodzące z tego miejsca można obecnie podziwiać w regionalnym Muzeum Historycznym. Na placu wznosi się także pomnik Hasana Tashiniego i jedyny w mieście meczet, a do pozostałych miejsc godnych odwiedzenia należy dawna turecka wieża strażnicza, przystań promowa i warownia Lekures wznosząca się na wzgórzu w południowo-wschodniej części miasta. Na drugim wzgórzu natomiast malowniczo ulokowane są ruiny klasztoru Czterdziestu Męczenników, od którego określenia „saranda - czterdzieści”, miasto wzięło swoją nazwę. Jak przystało na letni kurort, jest tam dużo możliwości znalezienia noclegów o różnym standardzie, a wypoczywać można na niezbyt szerokiej, piaszczysto-żwirowej plaży z widokiem na góry i malowniczą zatokę. Plaże Sarandy ciągną się generalnie wzdłuż całego wybrzeża, więc nie będzie problemu ze znalezieniem dogodnego miejsca dla całej rodziny. Niektóre odcinki są piaszczyste i delikatnie opadają ku morzu, a dobre zagospodarowanie sprawia, że bez problemu można wynająć leżaki, parasole czy sprzęt do uprawiania sportów wodnych. Mnóstwo hoteli usytuowanych jest również na obrzeżach, więc tam warto rozglądnąć się za nieco spokojniejszym lokum z widokiem na morze, dostępem do basenu i złoto-piaszczystej plaży. Warto pokusić się także o wyprawę do plaż dostępnych tylko od strony morza.

      Butrinti – wizyta w tym miejscu może sprawić niemałą przyjemność nawet turystom nieinteresującym się archeologią, chociaż niezwykle rozległy kompleks liczący sobie 2,5 tys. lat  jest niezwykłą, jak na Bałkany, ciekawostką historyczną. Spacerowi towarzyszy przeważnie zapach eukaliptusów, muzyka świerszczy, spokojna atmosfera i piękne widoki. Wykopaliska znajdują się na niewielkim półwyspie pomiędzy wybrzeżem wyspy Korfu a jeziorem Butrinti i według legend zostały założone przez uciekinierów z Troi. Rozwijające się miasto było ośrodkiem kultu greckiego boga Asklepiosa, uległo kolonizacji rzymskiej i stało się niemym świadkiem średniowiecznych zmagań Bizancjum z Normanami i Wenecjanami. Chronologicznie rozmieszczone tablice informacyjne prowadzą zwiedzających do centrum starożytnego miasta. Po drodze mija się amfiteatr wybudowany w czasach hellenistycznych – obecnie odbywają się tam koncerty i imprezy kulturalne, baptysterium z doskonale zachowanymi, kolorowymi mozaikami, tzw. Pałac Trójkonchowy, Lwią Bramę oraz pozostałości przedmieść. Z ruinami akweduktu i nimfeum sąsiaduje imponująca bazylika, blisko której znajdują się najstarsze mury datowane na IV w. p.n.e. Spacerowa ścieżka prowadzi na szczyt wzgórza, do miejsca, gdzie niegdyś znajdował się akropol, a obecnie znaleziska z wykopalisk prezentuje muzeum historyczne funkcjonujące w niewielkim kasztelu wzniesionym przez Wenecjan w XIV w. Spoglądając ze wzgórza na okolicę można doskonale rozeznać się w ogromie przedsięwzięcia budowlanego i zdać sobie sprawę z faktu, jak przed wiekami wyglądało starożytne miasto. Punktów widokowych jest znacznie więcej, podobnie jak innych budowli sukcesywnie odkrywanych przez archeologów. Butrinti jest doskonałym miejscem na spędzenie co najmniej kilku godzin, najlepiej zwieńczonych ujmującym zachodem słońca.

      Wycieczka do Grecji:

      Wyspa Korfu – zielona Wyspa Korfu, nazywana „królową jońskich wysp” położona jest naprzeciw wybrzeża Albanii. Jej piękno i gościnność mieszkańców zatrzymała tu Odyseusza, urzekła Szekspira zielonymi gajami oliwnymi, które opisał w „Burzy”, natchnęła Durrella „przepysznymi krajobrazami”, którym poświęcił książkę. Docenili ją również władcy – wypoczywał tu Napoleon, cesarzowa Sisi, Wilhelm II, a w ostatnich latach często przyjeżdża tu książę Karol, który grywa tu w krykieta. Wyspa została skolonizowana w połowie VIII w. p.n.e. przez Korynt, a rywalizacja z miejscową ludnością stała się przyczyną wojny peloponeskiej. Wyspa znajdowała się kolejno pod władaniem Rzymu, Bizancjum, Wenecji i Turcji Osmańskiej. Na początku XIX w. wchodziła w skład Republiki Siedmiu Wysp, a po Kongresie wiedeńskim przeszła pod panowanie Anglii. Stała się wtedy popularnym miejscem wypoczynkowym zamożnych Europejczyków – głównie Francuzów, Włochów i Austriaków. Z tych czasów pochodzą pałace należące niegdyś do rodów di Savoia czy Habsburgów. Na wyspie można zauważyć wpływy panujących tu narodów, widoczne najbardziej w architekturze, która nie ucierpiała podczas wojen XX w. Wenecjanie zostawili po sobie eleganckie budynki z balkonami i okiennicami typowe dla włoskiego stylu, a Brytyjczycy postawili wiele pomników, gmachów publicznych i założyli pola do gry w krykieta. Górująca nad stolicą wyspy forteca przypomina o czasach kiedy wyspa obroniła się przed najazdem Turków. Stolica Korfu, nosząca tą samą nazwę co wyspa, to urokliwe miejsce, gdzie pośród starych wąskich uliczek, pałacyków czy alejek można rozkoszować się ulotną atmosferą miasta. Znajduje się tam wiele małych sklepików, warsztatów złotników i snycerzy, a nieśpieszne życie mieszkańców potęguje uczucie wakacyjnej sielanki. Północna część wyspy uważana jest za „wakacyjne wybrzeże”, gdyż znajduje się tu wiele miejscowości wypoczynkowych rozlokowanych wzdłuż głównej drogi biegnącej przy brzegu. Najpopularniejsze kurorty to Kassiopi i Siadari z rozbudowanym zapleczem hotelowym oraz ciche i urokliwe wioski takie jak Kalami. Jednym z najpiękniejszych miejsc jest Palaiokastritsa z pięknymi żwirowymi plażami, lazurowym morzem i wieloma zatoczkami otoczonymi wysokimi skałami i dostępnymi tylko od strony morza. Atrakcją regionu jest też góra Pantokrator, wznoszącą się nad okolicą. Południe Korfu jest mniej górzyste i znajduje się tu kilka kurortów wypoczynkowych. Jeżeli szukamy bogatego życia nocnego dobrym wyborem będzie Benitses, gdzie można bawić się do białego rana, a w dzień poleniuchować na plaży. W tej części wyspy znajduje się też Myrtiotissa – niegdyś uważana za najpiękniejszą plażę świata.

      Paksos – wyspa położona blisko południowo-wschodniego wybrzeża Korfu, która zachwyca przepięknymi krajobrazami gajów oliwnych i cyprysowych, lazurowego morza i urokliwych niewielkich miejscowości. Według mitologii Korfu i Paksos były jedną wyspą, ale Posejdon – bóg mórz, oddzielił je swoim trójzębem. Mniejszą wysepkę – Paksos podarował swojej kochance – nimfie Kerkirze. Na wyspie, w urokliwym Gaios, znajduje się port, gdzie przypływa się zwykle na kilka godzin. Jest tu cicho i spokojnie, a urok niewielkiej rybackiej miejscowości zachwyci każdego.

      Informacje konsularne

      Dokumentem uprawniającym do wjazdu i wyjazdu z Albanii jest dowód osobisty lub paszport. Na terenie Albanii bez wizy można przebywać do 90 dni. Od turystów nie wymaga się posiadania powrotnego biletu ani określonej kwoty pieniędzy, nie ma też obowiązku meldunkowego.

      Szczegółowe i aktualne informacje można znaleźć na stronie MSZ: www.msz.gov.pl lub na stronie ambasady polskiej w Tiranie: www.tirana.msz.gov.pl

      .

      Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Albanii
      Albania, Tirana, Rruga e Durresit 123,
      Tel.: +355 4 4510020 Tel. dyżurny: +355 694022011 Faks: +355 4 2233364
      tirana.amb.sekretariat@msz.gov.pl
      www.tirana.msz.gov.pl

      FAQ

      Kiedy najlepiej wybrać się do Albanii Południowej?
      Na dowolny cel podróży do Albanii najlepszymi porami roku są wiosna i jesień, kiedy przyroda jest wyjątkowo piękna i nie dokuczają wysokie temperatury. We wrześniu jest jeszcze wystarczająco ciepło, by pływać w Morzu Jońskim i Adriatyku, aczkolwiek lipiec i sierpień są najcieplejszymi miesiącami idealnie nadającymi się na plażowanie (zwiedzanie w tym czasie może być nieco uciążliwe ze względu na temperatury sięgające 40°C, niemniej w okresie letnim pogoda jest prawie pewna). Z racji tego, że Albania jest niewielkim krajem, w każdej chwili można wybrać się na górskie szlaki, a najlepszą porą na wędrówki jest również wiosna i jesień. Panuje tam klimat śródziemnomorski, więc na nizinach nigdy nie robi się zimno, chociaż na obszarach wysokogórskich od listopada do marca może padać śnieg i wiele dróg jest zamkniętych. Albania nie dysponuje zbyt dobrze rozwiniętą infrastrukturą narciarską, przez co nie należy do popularnych kierunków zimowych. W okresie letnim miasta Albanii Południowej stają się sceną dla licznych festiwali folklorystycznych. Przed planowaniem urlopu warto zapoznać się z ofertą proponowaną przez Gjirokastrę, Perment i Peshkopi.
      Jaka waluta obowiązuje w Albanii i jakie są orientacyjne ceny?
      Jednostką monetarną w Albanii jest lek albański (ALL) 1 ALL = 100 qindarek. Albania jest tanim krajem (jedynie Tirana i okolice stolicy mogą być nieco droższe), a ceny są niższe niż w krajach UE. Latem jest nieco drożej niż w pozostałych okresach, szczególnie w głównych miejscowościach turystycznych, ale poza sezonem nad morzem jest pusto i spokojnie, a ceny noclegów i usług znacznie spadają.
      Gdzie i jakie pamiątki kupić w Albanii?
      Za ciekawymi pamiątkami najlepiej rozglądać się w kurortach wypoczynkowych i na starych bazarach. Warto przykładowo przywieźć z wycieczki tradycyjnie tkany kilim, zdobione naczynia czy inne wyroby rękodzielnicze. Pamiątką mogą być także skórzane torby, wyroby z wełny, drobne przedmioty rzeźbione w drewnie czy metalowe dzbanki do parzenia kawy („xhezve”). Z racji tego, że wybrzeże naszpikowane jest bunkrami z czasów komunistycznych, interesującym gadżetem może być popielniczka w kształcie schronu. W niektórych miastach znajdują się tradycyjne warsztaty kapelusznicze, gdzie wytwarza się charakterystyczne filcowe czapki i oryginalne kapcie. Niekwestionowaną pamiątką powinna być butelka rakii czy koniaku.
      Jaki czas obowiązuje w Albanii?
      W Albanii obowiązuje taki sam czas jak w Polsce.
      Jak poruszać się po Albanii Południowej?
      Do Albanii można dostać się drogą powietrzną na lotnisko w Rinas, niemniej turyści latają również na pobliską wyspę Korfu i stamtąd przedostają się promami na wybrzeże (do portu w Sarande). Przez cały rok obsługiwana jest również przeprawa promowa między włoskim Bari a Durres. Podstawę komunikacji publicznej stanowią autobusy, minibusy i taksówki, natomiast pociągi są tanie, ale uchodzą za bardzo wolne i zdezelowane. Przed wyborem konkretnej trasy należy sprawdzić czy jest aktualnie obsługiwana. Bez problemu można dostać się do Tirany, niemniej dojazd w poszczególne regiony może być bardzo utrudniony za sprawą nie wszędzie docierającej komunikacji publicznej i złego stanu dróg. Samochód najlepiej wynająć w Tiranie lub na lotnisku, niemniej w trakcie wypadów w najbliższe okolice warto przemyśleć wynajem auta z kierowcą (z reguły są to stare mercedesy, których wszędzie pełno i które dzięki nieśmiertelnemu zawieszeniu najlepiej sprawdzają się na niezbyt dobrych drogach). Ogólnie drogi są w złym stanie i często prowadzą przez górskie przełęcze, więc lepiej przed wyruszeniem gdzieś na własną rękę zorientować się w sytuacji drogowej, tym bardziej że po ulewach przejazd niektórymi odcinkami jest niemożliwy. Nawet w głównych drogach pojawiają się dziury utrudniające szybką jazdę, a w niektórych miejscach zdarzają się szutrowe fragmenty. W trakcie zwiedzania okolic warto wziąć pod uwagę aktualność tamtejszych map i zaopatrzyć się wcześniej w najnowsze mapy dostępne w agencjach turystycznych. Uznawane jest polskie i międzynarodowe prawo jazdy, niemniej obowiązuje „zielona karta”. Komunikacja w tym regionie opiera się głównie na dwóch drogach prowadzących z Albanii Centralnej w górę dolin Vjose i Drino. Nie są to zbyt dobre drogi i przejazd nimi zajmuje sporo czasu. Miedzy większymi miastami najlepiej poruszać się autobusami dalekobieżnymi oraz lokalnymi mikrobusami.
      Jakie są ograniczenia celne w Albanii?
      Albanii nie ma restrykcji celnych odbiegających od powszechnie przyjętych standardów, co oznacza w praktyce, że rzeczy osobiste i sprzęt na własny użytek nie podlega ograniczeniom celnym. W przypadku towarów można wwozić i wywozić do 200 szt. papierosów, 400 szt. cygaretek, 200 szt. cygar, 1 kg. tytoniu, 10 l spirytusu, 20 l mocniejszego alkoholu, 90 l wina i 110 l piwa.
      Jakie dokumenty są potrzebne w razie konieczności skorzystania ze służby zdrowia w Albanii?
      Podstawowy dostęp do opieki medycznej jest w Albanii bezpłatny, niemniej należy pamiętać, że służba zdrowia nie jest tam w najlepszym stanie. W przypadku poważniejszych sytuacji najlepiej udać się do Tirany, gdzie na dobrym poziomie swoje usługi świadczą prywatne centra medyczne. Przed wyjazdem należy sprawdzić czy posiadane ubezpieczenie NNW i KL (kosztów leczenia) obejmuje Albanię, w innym przypadku należy zakupić odpowiednie świadczenia i polisę w towarzystwie ubezpieczeniowym obejmującym swym zasięgiem ten kraj.