Arabskie korzenie, bogate dziedzictwo kulturowe, wspaniałe krajobrazy i urzekające plaże z białym piaskiem.


Informacje ogólne

Wybrzeże Lamu z niewielkim archipelagiem oddzielonym od stałego lądu rafami koralowymi, piaszczystymi wydmami i turkusową wodą charakteryzuje się osobliwym urokiem, któremu trudno się oprzeć. Wspaniałą atmosferę sprzyjającą spokojnemu wypoczynkowi gwarantują przyjemne hotele, przytulne restauracje oraz urocze miasteczka żyjące własnym życiem. Można tam zaobserwować odrębną kulturę Suahili, a także wpływy islamu na lokalną społeczność. Niezwykłemu miejscu wartości turystycznej dodają przyjemne plaże położone w sąsiedztwie kokosowych palm i piaszczyste wydmy.

Region Lamu wraz z wyspą o tej samej nazwie, położony jest w południowo-wschodniej Kenii przy wybrzeżu stapiającym się z Oceanem Indyjskim. Od północy graniczy z Somalią, od południa z Wybrzeżem Malindi, natomiast północno-zachodnią granicę wyznacza Równina Bun. Sama wyspa Lamu, gdzie najczęściej podróżują turyści, położona około 100 km na południe od granicy z Somalią, jest regionem o bogatej historii i kulturze, którym z pewnością zainteresują się poszukiwacze śladów afrykańskich plemion.

Chociaż arabskie oblicze Wybrzeża Lamu ukształtowało się dopiero w wieku XIX, kiedy politycznie i kulturowo wyspa znalazła się w obrębie wpływu Omańczyków, jego początki sięgają 1350 r. i związane są z morskim handlem. Przed Portugalczykami pustoszącymi wybrzeże w XV stuleciu, miasto Lamu uchroniło wyspiarskie położenie, dlatego wśród malowniczych uliczek uchowały się zabytki opowiadające dziejową historię. W tym miejscu chronili się uciekinierzy z Zatoki Perskiej, Arabii i południowo-zachodniej Azji jeszcze przed pojawieniem się islamu. Port zaczął rozwijać się od 1505 r., w momencie nasilenia sporów między sułtanami Mombasy, Zanzibaru i północnej wyspy Pate. Podobnie jak na okolicznych wyspach, gospodarka Lamu opierała się głównie na handlu niewolnikami, zbożem i owocami. Z racji tego, że na całym wybrzeżu kenijskim dominowali Portugalczycy, wybrzeże i wyspy również podlegały ich władzy, chociaż tej dominacji zagrażała niejednokrotnie flota turecka. W XVII w. region splądrowały wojownicze plemiona Oromo, przed którymi mieszkańcy uciekli na pobliskie wyspy. Po całkowitym odparciu Portugalczyków nastąpił „złoty wiek” Lamu, rozwinęła się architektura, sztuka i rzemiosło. Niestety zgody z sąsiednimi wyspami nigdy nie było, aż do bitwy pod Shelą, kiedy mieszkańcy Lamu pokonali armię Pate, ale pod zwierzchnictwem omańskich sułtanów, którzy z kolei zajęli całe wybrzeże. Mombasa i Zanzibar przejęły w tym czasie rolę głównych ośrodków religijnych, kulturalnych i politycznych, a Lamu w XIX w. przeszło pod władzę Brytyjczyków, trafiając ostatecznie do niepodległej Kenii dopiero w 1963 r.

.

Kultura islamu, gościnność tubylców i arabskie korzenie są mieszanką, która w tej części Kenii jest niezwykle kusząca pod względem turystycznym i buduje rzadko spotykaną atmosferę. Lamu otoczone jest warownym murem zwieńczonym działami i charakteryzuje się starym miastem, po którym można bardzo długo spacerować i zachwycać się fasadami budynków udekorowanych kolumnami lub werandami. Murowane domy dopasowane są do otoczenia i chociaż Lamu sprawia wrażenie chaotycznego miasta, odznacza się oryginalnym układem ulic z dominującą Harambee Avenue. Na starym mieście znajdują się między innymi dwie ciekawe dzielnice Mkomani i Langoni z tradycyjnymi osiedlami. Samo nabrzeże powstało dopiero w XX wieku, a jego cechą charakterystyczną są kolonialne domki z werandami, łodzie „dhow” kołyszące się na wodzie, mężczyźni ubrani w tradycyjne stroje „kikois” oraz kobiety plotkujące na ulicach. Na uwagę turystów z pewnością zasługuje jedna z najprężniej działających placówek w Kenii, jaką jest Lamu Museum z ciekawymi ekspozycjami poświęconymi między innymi lokalnym plemionom. Warto zwiedzić także Lamu Fort Environment Museum, wybudowany w 1821 r. fort, pełniący w swojej historii funkcję więzienia (obecnie muzeum), a także liczne meczety znajdujące się w mieście. Na wyspie głównym środkiem transportu są osły, dlatego jedną z dodatkowych atrakcji mogą być odwiedziny w rezerwacie osłów założonym przez brytyjską fundację. Lamu jest ostoją spokoju, nie ma tam głośnych dyskotek i klubów nocnych, a wakacyjna atmosfera udziela się najczęściej turystom na nabrzeżu, gdzie w przytulnych knajpkach można zamówić owoce morza, napić się rumu czy spróbować wyśmienitych przekąsek, spoglądając jednocześnie na pobliską wyspę Manda. W Lamu działa skromna, ale przyzwoita baza hotelowa, a turyści najwięcej czasu spędzają na ogromnej plaży przypominającej kształtem kilkunastokilometrowy sierp zwieńczony wydmami i obmywany wodami ciepłego w tym miejscu oceanu. Plaża położona jest poza miastem, dlatego można się tam dostać pieszo lub wynajętą motorówką.

Shela – niewielka miejscowość na wyspie Lamu, w której Europejczycy wybudowali luksusowe rezydencje, a turyści korzystają najczęściej z niewielkiego hotelu o międzynarodowej klasie. Z Sheli blisko jest na najpiękniejszą plażę na wyspie, która przy dobrych warunkach pogodowych doskonale nadaje się do uprawiania sportów wodnych.

Kuchnia

Chociaż Afryka nie słynie z wysokiej jakości pożywienia, turyści będą zaskoczeni kenijską kuchnią z kilku powodów. Jednym z nich jest długotrwałe mieszanie się wielu kultur, które zaowocowało potrawami typowo angielskimi, masajskimi i hinduskimi. Niektóre dania mogą nie wyglądać apetycznie, niemniej jednak dlatego podróżuje się po świecie, by próbować nieznanych roślin i owoców rosnących tylko w klimacie równikowym. Każdy podróżnik w kuchni kenijskiej może znaleźć zarówno dobrą wołowinę i rzadko spotykane owoce morza, jak i świeże truskawki, jabłka, banany, papai, szparagi czy pomidory drzewiaste.

Tam, gdzie pojawiają się turyści, znajdują się również lokale typu fast food, ale warto czasami zajrzeć do tradycyjnej restauracji, by spróbować czegoś wyszukanego. Arabowie sprowadzili do Kenii przykładowo suszone owoce, ryż i przyprawy wzbogacając lokalne jadłospisy oparte na roślinie sorgo i potrawach z proso wzbogaconych o owoce, różnorodne korzenie i nasiona. Z kolei z Portugalczykami przypłynęła z Brazylii kukurydza, banany, ananasy, bataty oraz chili, pieprz i maniok, które bez problemu można było uprawiać w tej strefie klimatycznej. Domeną Brytyjczyków natomiast było sprowadzenie owiec, kóz i bydła, co rozszerzyło menu o rozmaite dania mięsne.

Śniadania w Kenii nie wyróżniają się niczym specjalnym, w hotelowym bufecie można dostać filiżankę słodkiej herbaty chai i kromkę białego chleba z margaryną, chociaż nieco lepsze restauracje proponują angielskie, tłuste kiełbasy, bekon, jajko sadzone i grzanki.

Główna dieta Kenijczyków opiera się na ugali, czyli daniu w rodzaju kukurydzianej masy podawanej najczęściej z gulaszem z kozy, wołowiny, kurczaka, a czasami z ryby. Dla smaku dodawane są warzywa, różne odmiany szpinaku i fasola. Turyści, którzy lubią porządnie zjeść powinni wstąpić do taniej restauracji zwanej hoteli na typowo kenijską ucztę mięsną, czyli pieczeń nyama choma, którą zazwyczaj jada się w towarzystwie akompaniamentu muzycznego i piwa. Mięso pieczone na metalowym ruszcie podawane jest na drewnianych talerzach. Dla porównania warto zamówić odmianę tego dania z pieczonym kurczakiem – kuku choma.

.

Popularne w Kenii są różne przekąski, które czasami mogą zastąpić właściwy obiad. Spróbować można między innymi chlebów chapati i paratha, pierożków samosa, słodkich racuchów mandaazi czy pieczonej kukurydzy. Warto pokusić się także o pieczone krewetki w płatkach z kokosów i suszonych bananów, wędzonego łososia w sosie chrzanowym, ostrygi z Mombasy czy tatara rybnego. Europejskie podniebienie ulegnie również takiej potrawie jak matoke z tłuczonych zielonych bananów.

Jeżeli ktoś ma jeszcze siły na kulinarne podboje powinien spróbować przyrządzane na różne sposoby mięso antylopy, żyrafy, krokodyla czy strusia. Dziczyznę można kupić w niemalże wszystkich restauracjach. Jeżeli ktoś jednak gustuje w owocach morza nie pogardzi langustą, szczypcami krabów, solą z Malindi czy mieszanką różnych, morskich przysmaków, podaną w specjalnym kociołku. Na deser najlepiej zamówić kufli, czyli lody przyprawiane szafranem, pączka z kardamonem kaimati lub słodką chałwę zrobioną z migdałów i sklarowanego masła. By poczuć prawdziwą radość życia, zawsze można zamówić szampana i ostrygi, po czym oddać się gorącej zabawie do białego rana w którymś z egzotycznych klubów Mombasy.

Turyści z Europy z pewnością będą chcieli skosztować owoców passiflory, rodzynków miechunki, flaszowca i gujawy, bo takich smaków próżno szukać w typowych restauracjach na „starym kontynencie”. Podobnie jest z lokalnym, orzeźwiającym napojem o smaku cytrynowym Krest i imbirowym napojem gazowanym Stoney. Pyszny jest także sok z marakui oraz tzw. mleko tygrysa, czyli napój z kenijskiej bulwy podobnej do hiszpańskiego migdała ziemnego.

W trakcie upałów dobrze jest pochylić się nad kuflem schłodzonego piwa Tusker, White Cap czy południowoafrykańskiego Castle Lager. Całkiem dobre są również kenijskie wina, z których najlepiej smakuje marka Naivasha Wineries. Po obiedzie można także zamówić ciekawe w smaku wina z papai, mango czy marakui, które sprzedawane są w wersjach wytrawnych i słodkich, białych i różowych. Z racji tego, iż w Kenii rosną kokosy, wytwarza się z nich egzotyczne wino palmowe mnazi oraz mukoma uzyskiwane z palmy dum. Kiedy nadchodzi wieczór i zmęczenie daje się we znaki nic tak dobrze nie zrobi jak szklaneczka białego rumu Kenya Cane, gęstego likieru kawowego Kenya Gold lub kenijski specjał, jakim jest tzw. „lekarstwo dan”, czyli mieszanka wódki, białego rumu, miodu i soku z limonki. Jeżeli komuś nie straszne alkoholowe przygody powinien spróbować napoju alkoholowego wytwarzanego domowym sposobem – pombe, mającego różne smaki w poszczególnych regionach. Nigdzie indziej nie dostanie się piw muratina wytwarzanych ze sfermentowanej trzciny cukrowej oraz buza ze sfermentowanej kukurydzy, ale to już są trunki dla zaprawionych eksperymentatorów.

Ważne lokalne informacje i zwyczaje

Kenia jest krajem zróżnicowanym pod względem zarówno językowym, jak i kulturowym. Na ulicach można usłyszeć wiele języków pochodzących z różnych zakątków świata, a na całym terytorium państwa mieszka kilkadziesiąt etnicznych plemion z osobnymi, unikalnymi obyczajami. Nieważne jednak z jakiego kulturowego kręgu mieszkańcy tego sympatycznego kraju się wywodzą, wszyscy są wyjątkowo uprzejmi i gościnni, a wobec obcych zachowują się przyjaźnie. Są to również ludzie bardzo spontaniczni, chętnie nawiązujący nowe znajomości, wśród których można się poczuć jak w towarzystwie starych znajomych.

Społeczeństwo afrykańskie migrowało do Kenii, szczególnie z Etiopii, do końca XIX wieku i dlatego tubylcy rzadko mówią, że są Kenijczykami. Identyfikują się raczej ze swym plemieniem, a najsilniej czują się związani z żonami, dziećmi, braćmi i siostrami, chociaż w drugiej kolejności ważne są związki z rodzeństwem pochodzącym od innych matek, gdyż wielu mężczyzn żyje wciąż w poligamii. Wśród niektórych plemion powszechna jest także poliandria, czyli związek małżeński jednej kobiety z kilkoma mężczyznami. Powodem tego ciekawego zjawiska było kupowanie żon i przypadki, kiedy bogaci mieli ich kilka, a biedni żadnej, dlatego też dochodziło do kradzieży kobiet dla kilku uboższych mężczyzn lub też składek pieniężnych na wspólną żonę, przy czym większość kobiet przystawała na taki układ. Plemiona kenijskie charakteryzują się tym, że większość prac spoczywa na kobietach, które cieszą się wielkim szacunkiem, ale nie mają prawa głosu w sprawach publicznych.

Zwiedzając Kenię można odnieść wrażenie, że mieszkańcy tego kraju nie są przywiązani do swojej ojczyzny i wykazują się brakiem patriotyzmu. Dla większości ludzi liczy się tylko wsparcie płynące ze strony rządzącego, a głosowanie odbywa się najczęściej pod dyktando plemiennej starszyzny. Najbardziej rozpoznawalną kulturą w Kenii jest tzw. Suahili, która rozwinęła się w XIV w. w okolicach wybrzeża, nadając mieszkańcom odrębną tożsamość, religię i sposób życia. Z kolei znaną grupą etniczną są Masajowie, których przodkowie pochodzą z okolic Nilu. W Kenii liczy się tożsamość plemienna, a takich grup plemiennych żyje w sumie kilkadziesiąt. Warto pamiętać, że tematem, który lepiej unikać w towarzystwie Kenijczyków jest rasa. Między poszczególnymi grupami istnieje wiele podobieństw, niemniej żeby dobrze zorientować się w poszczególnych obyczajach, trzeba po prostu polecieć do Kenii i zapoznać się z nimi osobiście. Pokazy dawnych rytuałów, tańców i wyrobów rzemieślniczych mogą dostarczyć naprawdę wielu wrażeń.

W Kenii nie ma oficjalnej religii państwowej, a konstytucja gwarantuje wolność wyznania. Ogólnie dominuje chrześcijaństwo – powodem funkcjonowania tej religii są głównie liczne misje chrześcijańskie oraz obecność Europejczyków, chociaż wiele plemion ma swoje lokalne wierzenia z rozmaitymi obrzędami religijnymi. Drugą ważną religią jest islam występujący najczęściej we wschodnich obszarach kraju, głównie w Mombasie. Na ulicach miast spotkać można również wyznawców hinduizmu, dlatego cudzoziemcy powinni przestrzegać obowiązujących norm, szczególnie podczas zwiedzania miejsc kultu religijnego. Chociaż nie ma szczególnych rygorów obyczajowych, warto czasami zadbać o odpowiedni strój i przesadnie nie manifestować swojej obecności.

Kenijczycy przyzwyczajeni są do bezpośredniego kontaktu, dlatego często przy powitaniu podają sobie dłonie, a w środkach komunikacji publicznej chwytają się czego popadnie, nawet turystycznych ramion czy barków. Warto pamiętać o „zasadzie lewej dłoni”, która używana jest do czynności niehigienicznych, a prawa do trzymania jedzenia i podawania przedmiotów, dlatego warto zastosować się do tej reguły, by niepotrzebnie nie łamać etykiety. Należy także uważać na pokazywanie rzeczy i kierunków palcem, gdyż taki gest uchodzi za obsceniczny i prowokujący.

Przy powitaniu warto używać kenijskiego pozdrowienia „jambo”, na mężczyzn powyżej 35 roku życia mówić „mzee”, natomiast na dziewczyny powyżej 21 lat „mama”.

Kenijczycy żyją przeważnie według zasady „pole-pole”, czyli „powoli”, więc Europejczycy, szczególnie w urzędach i instytucjach państwowych, mogą się niecierpliwić.

.

Nie wolno fotografować budynków urzędowych, militarnych, portów, wojska, policji i prezydenta, z ostrożnością też należy podchodzić do robieni zdjęć ludziom, a jak już się zgodzą w dobrym guście leży przekazanie jakiegoś drobnego upominku. Lepiej wcześniej zapytać o zgodę, by nie narazić się na nieprzyjemną sytuację.

Szczególnie w dużych miastach panuje całkowity zakaz palenia tytoniu w miejscach publicznych, a niestosowanie się może skutkować wysoką karą finansową.

W niektórych miejscach i restauracjach dawanie napiwków sięgających 10% jest obowiązkowe. Zwyczaj taki panuje także na safari i dotyczy przewodników oraz kierowców.

W przypadku jakichkolwiek pytań czy w celu uzyskania przydatnych informacji warto udać się do miejscowości, w których pracują polscy misjonarze chętnie udzielający pomocy każdemu turyście.

Targowanie się jest w Kenii bardzo ważną umiejętnością. Większość cen można zwykle obniżyć o połowę. Handlarze pamiątkami często żądają w pierwszej chwili nawet 10 razy więcej niż wynosi cena ostateczna. Najlepiej zacząć od przyjaznej rozmowy, by poznać nieco sprzedawcę. Ceny wypisane na towarach są zazwyczaj stałe i nic się z nich nie da utargować, o czym świadczy brak reakcji sprzedawcy, który w tym wypadku wyjątkowo nie stara się zatrzymać potencjalnego klienta. Opanowawszy nieskomplikowane w sumie tajniki targowania się, zwykle płaci się za jedzenie, transport i noclegi tyle, ile tubylcy, a nierzadko nawet taniej, gdyż niebagatelną rolę odgrywa także gościnność i duma.

W miejscach kultów religijnych i świątyniach warto pamiętać o odpowiednim stroju, natomiast opalanie toples jest w Kenii ogólnie zabronione.

Podróżując po wybrzeżu, szczególnie po wyspie Lamu, można zauważyć, że kobiety zasłaniają ciało czarną tkaniną „buibui”, a w miejscowym zwyczaju zakorzeniło się święto Maulidi, kiedy podczas tygodniowych uroczystości poświęconych urodzinom Mahometa na ulicach można spotkać barwne korowody. Udział w obchodach zapewnia tubylcom błogosławieństwo, a pielgrzymki do miasta są równoważone z drogą do Mekki. Warto pojawić się w Lamu w tym okresie, by poznać unikalny, kenijski folklor, występujący tylko w tym regionie.

Aktywność

Sport stanowi w Kenii ważny element życia, w związku z tym założono kilkadziesiąt związków sportowych specjalizujących się w różnych dyscyplinach sportowych. Dużą popularnością cieszy się lekkoatletyka. W wielu miejscach można trafić na obiekty sportowe przystosowane do rozmaitych odmian tej dyscypliny. Bezdroża Kenii upodobali sobie entuzjaści sportów motorowych, przede wszystkim rajdów samochodowych oraz zapaleńcy jazdy samochodami terenowymi i motorami crossowymi poza wyznaczonymi szlakami. Fantastycznym sposobem na spędzanie wolnego czasu są wycieczki piesze, które w niektórych miejscach pozwalają na bliski kontakt z tubylcami i poznawanie kenijskiego folkloru. Masywy górskie gwarantują doskonałe warunki miłośnikom spokojnych wycieczek, zwolennikom trudnych tras trekkingowych oraz zaprawionym alpinistom. Wielu turystów może zdziwić się ilością pól golfowych, których w Kenii wybudowano kilkadziesiąt. Jedną ze wspaniałych, ale nieco droższych atrakcji są loty balonami i awionetkami organizowane nad rozległą sawanną. Przez wyżyny przepływa mnóstwo rwących rzek, dlatego rozczarowani nie będą amatorzy wędkowania, a także emocjonujących spływów rzecznych, szczególnie po okresach deszczowych, kiedy poziom wody znacznie wzrasta.

Rafy koralowe w okolicach Kenii doskonale nadają się do nurkowania. Te niezwykle delikatne i barwne podwodne ekosystemy tworzą miliardy organizmów przybierających różne formy. Chociaż nie można ich kolekcjonować są niezwykłą atrakcją, na podziwianiu której warto spędzić przynajmniej część wymarzonego urlopu. Ciekawą formą aktywnego wypoczynku są również rejsy łodziami o nazwie „dau”, oferowane przez agencje turystyczne i prywatnych przewoźników.

.

Wybrzeże Lamu uchodzi za doskonałe miejsce do nurkowania. Chociaż rafy koralowe ciągną się wzdłuż całego wybrzeża, najpiękniejsze miejsca można znaleźć w pobliżu wysp: Lamu, Manda (szczególnie koło Manda Toto), Pate i Kiwayiu.

Wyciecki fakultatwne

Wyspa Manda – wyspa nie jest zamieszkana z powodu braku słodkiej wody, niemniej poza lotniskiem goszczącym często turystów, w przypływie wolnego czasu można zwiedzić ruiny miasta Takwa, do których bardzo często z kurortów na wybrzeżu są organizowane rejsy łodziami „dau”. Ruiny pochodzą z XVI i XVII w. i podobnie jak Gedi zostały opuszczone w niewyjaśnionych okolicznościach. Warto zwrócić uwagę na to, że drzwi wejściowe wszystkich domów zwrócone są w stronę Mekki, a zwiedzić można pozostałości meczetu, grobowiec kolumnowy oraz wiele ciekawych wykopalisk. Również spacer po wyspie poprzecinanej dzikimi ścieżkami może stać się ciekawą przygodą. Na wyspie można wypocząć na bezludnych plażach, natomiast przepiękne rafy koralowe są największą atrakcją pobliskiej wysepki Manda Toto, więc warto mieć przy sobie chociażby maskę z rurką.

Wyspa Pate – chociaż na wyspie nie zadomowiła się turystyka, wielu podróżników decyduje się na 2 godzinny rejs z Lamu, by zwiedzić intrygujące ruiny i pozostałości po osadach Suahili. Pierwszymi osadnikami na wyspie byli w XIX w. arabscy imigranci, chociaż wykopaliska archeologiczne potwierdzają istnienie niewielkiego portu już w IX w. Z tubylcami handlowali dominujący na wybrzeżu kenijskim Portugalczycy wymieniając swoje towary na wielobarwne, jedwabne tkaniny. Po okresie rozwoju i panowaniu Arabów z Omanu wyspa popadała z sąsiednią Lamu w częste konflikty, które nie wpłynęły korzystnie na sytuację polityczną, prowadzącą do krwawej bitwy pod Shelą w 1812 r. Na wyspie można zwiedzić między innymi miasto Pate z labiryntem wąskich uliczek i wysokich domów, ruiny miasta Nabahanich pełne grobowców, meczetów, murów i domów bez dachu, miasto Siyu znane z produkcji wyrobów ze skóry oraz ruiny Shangi będące ciekawym miejscem archeologicznym.

.

Wyspa Kiwaiyu – odludna wysepka, na której można nurkować spacerować i wypoczywać w luksusowym ośrodku oferującym noclegi w domkach krytych strzechą. Wyspa charakteryzuje się nie tylko wspaniałymi widokami, ale także długą, szeroką, piaszczystą plażą zwieńczoną wydmami, na której można poczuć się jak na bezludnym końcu świata.

Malindi – nadbrzeżne miasto z portem lotniczym i solidną infrastrukturą hotelową. Największy rozwój miasta przypada na XVI w., kiedy w Kenii kwitł handel niewolnikami, a funkcje targowiska pełnił plac miejski. W 1498 roku Malindi odwiedził gorąco witany Vasco da Gama podróżujący do Indii, a reputacja gościnnego miasta przetrwała do dziś. Kurort swoją ofertę kieruje głównie do miłośników plażowania i uprawiania sportów wodnych, niemniej zauroczeni miastem będą także poszukiwacze przygód wyruszający na wycieczki fakultatywne chociażby do ruin Gedi czy Lasu Arabuko-Sokoke. Bogata oferta gastronomiczna i rozrywkowa zapewnia spędzenie wymarzonych wakacji, a szerokie i piaszczyste plaże rozciągające się na przestrzeni kilku kilometrów dadzą wypoczynek turystom zmęczonym trudami codziennej pracy. Urokliwe miasto idealnie nadaje się na wieczorne spacery, w zakamarkach wąskich uliczek skrywają się przytulne restauracje i bary z muzyką na żywo, a afrykańskie rytmy można usłyszeć nawet o wschodzie słońca. Na Lamu Road znajduje się najwięcej sklepów i restauracji pod gołym niebem, z kolei zatłoczony targ kusi egzotycznymi towarami w dzielnicy domków zbudowanej w stylu Suahili. Większość zabytków związana jest z Vasco da Gama i Portugalczykami, a więc zobaczyć można kolumnę poświęconą znanemu odkrywcy czy kaplicę Portugalską wzniesioną w XVI w. Po drodze można zajść do meczetu Juma’a oraz zobaczyć widowiskowe ważenie pięknych okazów ryb w Malindi Sea Fishing Club, które następnie trafiają do sprzedaży. W miejscu tym gościł przed laty słynny pisarz Ernest Hemingway opisujący swoje przygody w poczytnych książkach.

Informacje konsularne

Między Polską a Kenią obowiązuje ruch wizowy. Wizy turystyczne można zakupić na lotnisku, obowiązują przez 3 miesiące i uprawniają do wielokrotnego przekraczania granicy. Wymagany jest paszport ważny co najmniej 6 miesięcy od daty planowanego powrotu. Na lotnisku należy wypełnić formularz wizowy oraz karty migracyjne wyjazdu i przyjazdu.

Szczegółowe i aktualne informacje można znaleźć na stronie MSZ: www.msz.gov.pl lub na stronie ambasady polskiej w Nairobi: www.nairobi.polemb.net

.

Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Kenii
Kenia, Nairobi, 58 Red Hill Road off Limuru Road, 00100 Nairobi
Tel.: +254 20 712 00 20 Tel.: +254 20 712 00 19 Tel. dyżurny: +254 713 816 166 Tel. dyżurny: +254 722 910 276 Faks: +254 20 712 01 06
nairobi.secretary@msz.gov.pl (w sprawach ogólnych) nairobi.amb.wk@msz.gov.pl (w sprawach konsularnych)
www.nairobi.polemb.net

FAQ

Kiedy najlepiej wybrać się na Wybrzeże Lamu?
W Kenii panuje klimat typowo równikowy z wyrównanym przebiegiem temperatur w ciągu całego roku, dlatego można się tam wybrać w każdym miesiącu. Występują tam dwie pory deszczowe, z czego dłuższa jest w maju i kwietniu, a krótsza, mniej intensywna w okolicach października. Suchymi i upalnymi miesiącami są styczeń, luty i marzec, ciepło i sucho jest także od lipca do października. Należy jednak pamiętać, że pogoda w Kenii jest nieprzewidywalna. W okresie marzec-maj niektóre parki górskie i rezerwaty bywają zamykane z powodu opadów, a szlaki i drogi na prowincji są nieprzejezdne. Najwięcej turystów pojawia się w Kenii przeważnie od grudnia do marca oraz w najchłodniejszych lipcu i sierpniu, kiedy panują najlepsze warunki do wypraw safari, a temperatura wynosi średnio 24°C oraz w październiku i listopadzie, kiedy na wybrzeżu woda jest czysta jak kryształ i idealnie nadaje się do nurkowania. Najcieplejszy jest marzec z temperaturami sięgającymi 32°C i temperaturą wody nie spadającą poniżej 25°. Na wybrzeżu stabilna temperatura utrzymuje się przez cały rok. Nie należy obawiać się pory deszczowej, gdyż opady występują przeważnie wieczorami, a krajobrazy w tym okresie nabierają przepięknych barw i zachwycają świeżością.

Najcieplejszym okresem na Wybrzeżu Lamu jest styczeń i luty, kiedy temperatury oscylują w okolicach 30°C. Od kwietnia do października wieje południowo-wschodni wiatr „kusi” powodujący lekkie ochłodzenia, natomiast pora deszczowe wypada w maju i czerwcu.

Jaka waluta obowiązuje w Kenii i jakie są orientacyjne ceny?
Walutą Kenii jest szyling kenijski (KES), 1 szyling = 100 centów. Ceny w Kenii są korzystne, niemniej zależne od tego co i gdzie się kupuje. Ceny w restauracjach są wyższe niż tanich lokalach gastronomicznych zwanych „hoteli”; podobnie jest z usługami i cenami za hotele, które są znacznie wyższe na wybrzeżu, a przystępne w głębi kraju i regionach rzadziej odwiedzanych przez turystów.

Gdzie i jakie pamiątki kupić na Wybrzeżu Lamu?
Ogromna liczba sprzedawców i samych pamiątek sprawia, iż Kenia jest prawdziwą skarbnicą dla turystów, którzy chcę przywieźć z wyprawy drobne upominki. Ciekawe przedmioty można kupić zarówno w eleganckich sklepach, jak i na ulicznych bazarach, straganach i niewielkich kramach. Targowanie jest w Kenii normalną rzeczą, dlatego szczególnie przy zakupie najwyższej jakości pamiątek warto pokusić się o krótką rozmowę ze sprzedawcą w celu uzyskania korzystniejszej ceny. Do powszechnie poszukiwanych towarów należą wyroby koszykarskie, szczególnie koszyki „kiondo” wyplatane z sizalu przez starsze kobiety. Dla turystów z Europy egzotycznie prezentuje się cały zestaw ubrań na safari z hełmem tropikalnym na czele. Ciekawe są również „kanga”, czyli tradycyjne stroje noszone przez kobiety z wyhaftowanymi suahilijskimi przysłowiami, a także „kikois” – pasiasty ubiór noszony przez rybaków. Na każdym kroku można natknąć się na sprzedawców wszelkiego rodzaju plecionek, wyrobów paciorkowych i szczepowych naszyjników. Panowie powinni zainteresować się tarczami, dzidami, bębnami i plemiennymi maskami produkowanymi na turystyczne potrzeby, natomiast dla pań oferowane są najczęściej szlachetne kamienie z różowego i białego steatytu, masajskie naszyjniki ślubne, przepiękne bransolety i wspaniałe rzeźby z drewna. Ciekawe są także okute skrzynki pochodzące z Zanzibaru, etiopskie dywaniki i tradycyjne wyroby pochodzące z Tanzanii. Należy jednak pamiętać o światowym zakazie handlu kością słoniową i nie ulegać niektórym nieuczciwym sprzedawcom oferującym takie wyroby. Podobny zakaz dotyczy korali, muszli, motyli i skór dzikich zwierząt. W Kenii można znaleźć wiele interesujących pamiątek, które w przyszłości będą przypominały o wyprawie do dalekiej Afryki.

Jaki czas obowiązuje w Kenii?
W Kenii do czasu polskiego dodajemy 2 godziny w lecie i 1 godzinę w zimie.

Jak poruszać się po Wybrzeżu Lamu?
Po kenijskich drogach najczęściej poruszają się minibusy zwane „matatu”, pik’upy i taksówki. Ceny za przejazd przeważnie zależą od konkurencji i stanu lokalnych dróg. Po parkach narodowych podróżuje się najczęściej 8-osobowymi busami, których kierowca może pełnić funkcję przewodnika. Podnoszony dach w autach zapewnia lepszą widoczność na sawannę i biegające na wolności zwierzęta.

Autobusy docierają prawie wszędzie, więc nie ma problemu ze zwiedzaniem odległych zakątków turystycznych, chociaż miejsca w pojazdach najlepiej zarezerwować dzień wcześniej. Kolej w Kenii nie należy do prężnie działających. Pomimo iż trasy są niezwykle malownicze, pociągi kursują rzadko i mają duże opóźnienia, więc przy dłuższej podróży lepiej skorzystać z prywatnych przewoźników autokarowych, których flota kursuje przeważnie na głównych drogach. Szczególnie w mniejszych miejscowościach można skorzystać ze środka transportu, jakim jest „boda-boda”, czyli taksówka rowerowa. W Kenii dobrze prosperują lotniska, dlatego z lotu ptaka można nie tylko podziwiać piękne widoki, ale również szybko przemieścić się na drugi koniec kraju, by zwiedzić jak najwięcej atrakcji. Najczęstsze połączenia można znaleźć między Nairobi, Mombasa, Malindi, Lamu, Samburu, Meru Tsavo, Masai Mara i Kisumu.

Wiele zalet ma wypożyczenie samochodu, by w ten sposób poznawać najodleglejsze zakątki. Dzięki takiej formie zwiedzania zyskuje się ogromną swobodę i można zobaczyć naprawdę wiele. Polskie prawo jazdy jest honorowane przez okres 3 miesięcy, obowiązuje ruch lewostronny. Drogi niestety nie są w najlepszym stanie, a w wielu miejscach przypominają polne trakty, dlatego warto poruszać się samochodem z napędem na cztery koła.

.

Z racji tego, że Lamu jest wyspą, dojechać tam można tylko do miejscowości Mokowe, z której wypływają autobusy wodne przewożące pasażerów do miasta. Na Wybrzeże Lamu można również dolecieć samolotem na wyspę Manda i dalej skorzystać z krótkiej przeprawy promowej obsługiwanej również przez linie lotnicze. Lokalne linie samolotowe latają także z Lamu na Kiwaiyu, do Malindi i Mombasy.

Jakie plaże są na Wybrzeżu Lamu?
Wzdłuż całego Wybrzeża Lamu rozciągają się piękne, szerokie plaże z białym piaskiem o drobnej konsystencji. Na samej wyspie znajduje się kilkunastokilometrowa plaża z drobnym piachem, szeroka i zwieńczona wydmami porośniętymi w niektórych miejscach bujną roślinnością. Łukowate wybrzeże osłonięte jest od pełnego oceanu niewielką zatoką, dzięki której panują tam doskonałe warunki do żeglowania. Przyjemne, piaszczyste plaże można znaleźć także na wyspach Manda i Kiwayiu, szczególnie od strony otwartego oceanu.

Przy hotelach wyższej kategorii lub w wybranych kurortach plaża jest usypywana sztucznie lub znacznie różni się od typowych plaż miejskich, dlatego wybierając kurort i hotel warto upewnić się do jakiej plaży będziemy mieć dostęp.

Jakie są ograniczenia celne w Kenii?
W Kenii obowiązuje międzynarodowe prawo celne, według którego można wwieźć 50 cygar, 250 papierosów lub 250 g tytoniu, 1 l wysokoprocentowego alkoholu powyżej 22%, 2 l wyrobów winiarskich lub 5 l piwa. Wwóz i wywóz waluty obcej jest nieograniczony, natomiast szylingów kenijskich ograniczony do 100 000 KES. Na teren kraju nie można wwozić ani wywozić waluty tanzańskiej. Obowiązuje bezwzględny zakaz wywozu muszli, korali, kości słoniowej oraz skór dzikich zwierząt.

Jakie dokumenty potrzebne są w razie konieczności skorzystania z służby zdrowia w Kenii?
Ze względu na wysokie koszty leczenia i odbiegający od standardów europejskich system służby zdrowia przed wylotem do Kenii zaleca się wykupienie międzynarodowego ubezpieczenia zdrowotnego oraz ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą. W większych miastach usługi medyczne i lekarstwa są ogólnie dostępne i odpłatne, niemniej warto pamiętać, że Kenia jest ubogim krajem i nie ma rozwiniętej medycyny tak jak w krajach europejskich. W hotelach o wysokim standardzie działają indywidualne placówki medyczne zapewniające gościom odpowiednią opiekę.

Ze względu na inną florę bakteryjną należy starannie wybierać restauracje lub jadać w hotelach, przestrzegać podstawowych zasad higieny niezbędnych w krajach tropikalnych oraz zwracać uwagę na warunki w jakich przygotowuje się i przechowuje jedzenie. Turyści powinni pić wyłącznie wodę butelkowaną, gdyż woda z kranu nie jest zdatna do picia.

Szczepienia ochronne nie są wymagane, niemniej szczególnie w krajach tropikalnych istnieją zagrożenia sanitarno-epidemiologicznych, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić czy szczepienia nie są zalecane sezonowo i profilaktycznie zaszczepić się przed wskazanymi chorobami. Poszczególne zalecenia sanitarne pozwalające uniknąć zachorowania na różne choroby dostępne są na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Sanitarnej lub w placówce Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Z racji tego, że Kenia jest krajem afrykańskim, w którym groźne choroby zakaźne mogą przenosić owady, zalecana jest profilaktyka przeciwmalaryczna. Jeżeli ktoś ma zamiar przekroczyć granicę z Tanzanią powinien posiadać zaświadczenie szczepienia przeciw żółtej febrze.

Polecane oferty

Corifo Villagehotel 3-gwiazdkowy

1 238 

Grecja, Korfu

5 dni od 21.04.2019 - Poznań

Ivana Palacehotel 3-gwiazdkowy

1 258 

Bułgaria, Słoneczny Brzeg

7 dni od 19.05.2019 - Kraków

The Topazhotel 3-gwiazdkowy

1 378 

Malta, Wyspa Malta

7 dni od 18.03.2019 - Poznań

L&Bhotel 3-gwiazdkowy

1 438 

Bułgaria, Słoneczny Brzeg

7 dni od 19.05.2019 - Kraków

Zobacz również inne regiony